Wycieczka klasy IVa 18.09.2018

Było cudownie! Planowaliśmy zwyczajne ognisko, a przeżyliśmy niesamowite przygody.

Po pierwsze – trafiła nam się wspaniała pogoda.

Po drugie – dzięki naszym rodzicom zwiedziliśmy dwa forty: Wędrowiec i Waligóra. Niektórzy uczniowie byli w nich po raz pierwszy i zrobiło to na nich niesamowite wrażenie. Mogliśmy też wejść do śmigłowca, stojącego przed fortem Wędrowiec, co ogromnie spodobało się chłopakom.

Przy forcie Waligóra czekał na nas pan Tomiczek – dziadek naszego kolegi Michała i opowiedział o czasach wojny. To była piękna lekcja historii, za co mu ogromnie jesteśmy wdzięczni.

Po trzecie – rozpaliliśmy ognisko pod wiatą na Cesarskim Trakcie. Smażyliśmy kiełbaski i pianki, a przyglądali nam się licealiści, którzy również postanowili skorzystać z uroków jesieni.

Jednak największą atrakcją dla wszystkich wycieczkowiczów były harce w lesie. Budowaliśmy szałasy, gromadziliśmy amunicję i walczyliśmy do utraty tchu. Nikomu nie chciało się wracać do domu. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Ledwo żywi doczołgaliśmy się pod szkołę i padliśmy na trawę

z uśmiechami na twarzach.

PS. Tylko panie opiekunki musiały zażyć lekarstwo na ból głowy, którego dostały z nadmiaru emocji:)