„Życie bywa znacznie ciekawsze..."

„Życie bywa znacznie ciekawsze niż zmyślone historie” – tak brzmiał jeden z tematów lekcji języka polskiego w klasie IV. W trakcie zajęć czytaliśmy fragment książki Łukasza Wierzbickiego pt. „Dziadek i niedźwiadek. Historia prawdziwa”.

Jest to powieść oparta na prawdziwych wydarzeniach i mówi o niedźwiedziu, który towarzyszył polskim żołnierzom biorącym udział w II wojnie światowej. Przeszedł cały szlak bojowy z armią generała Andersa, która walczyła min. pod Monte Cassino. Wojtek, bo tak niedźwiedzia nazwali polscy żołnierze, został nawet oficjalnie wcielony do armii, dostał stopień wojskowy, numer oraz przydziały żywnościowe. Opowieść o nim bardzo nas zainteresowała i dlatego podczas kolejnej lekcji obejrzeliśmy dokumentalny film poświęcony właśnie Wojtkowi. Mieliśmy okazję dokładniej poznać jego historię, widzieliśmy wiele ciekawych fotografii i fragmenty starych filmów. Bardzo ważną częścią filmu były wypowiedzi byłych żołnierzy armii generała Andersa, którzy wspominali niedźwiedzia, ale także opowiadali o swoich niezwykłych losach.

Jedną z bohaterek dokumentu była pani Irena Świertok – Sawka. Jako młoda dziewczyna, po napaści Związku Radzieckiego na Polskę w 1939r., została deportowana na Syberię i tam zamknięta w łagrze. Po uwolnieniu ochotniczo wstąpiła do Pomocniczej Służby Kobiet, która towarzyszyła armii generała Andersa, zadaniem tej jednostki było min. opatrywanie rannych żołnierzy. Pani Irena przez 4 lata była w polskim wojsku, co roku w innym kraju i w innym klimacie, przebyła drogę z Iranu, przez Palestynę i Egipt aż do Włoch. Brała udział w wydarzeniach, o których mamy okazję uczyć się na lekcjach historii. Po zakończeniu II wojny światowej na stałe zamieszkała w Londynie, ale do dzisiaj utrzymuje kontakt z Polską, wiele lat pracowała jako wolontariuszka w Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie. Obecnie ma już 95 lat.

Dzięki naszej pani od języka polskiego udało nam się skontaktować z panią Ireną Sawką, napisałyśmy do niej listy i… otrzymałyśmy odpowiedzi. Wielkie było nasze zdziwienie, kiedy polonistka każdej z nas wręczyła kopertę, a na każdej z nich było napisane: Wielmożna Panna … To była dla nas prawdziwa lekcja grzeczności. W kopertach poza listami było wiele cennych zdjęć, filmy i książki o Wojtku z dedykacją dla nauczycieli i uczniów naszej szkoły. Sprawiło nam to wielką radość. Na pewno wkrótce znów napiszemy do pani Ireny i postaramy się przekazać jej informacje o Węgierskiej Górce i jej historii.

Życie pani Ireny było naprawdę ciekawsze niż niejedna zmyślona opowieść. Dzięki temu, że je poznałyśmy, bliższy stał się nam bardzo ważny fragment historii naszego kraju. A wszystkich, którzy chcieliby lepiej poznać dzieje Wojtka i dowiedzieć się, jak potoczyły się jego dalsze losy, zapraszamy do szkolnej biblioteki, gdzie znaleźć można książkę Łukasz Wierzbickiego, od której wszystko się zaczęło.

Wiktoria Tirak, Marysia Krutak i Emilka Dziedzic z klasy IVb

Trwają prace nad prezentacją materiałów dotyczących misia Wojtka. O wystawie poinformujemy już wkrótce!