Wycieczki... spotkania...

Klasy pierwsze na wycieczce

7 czerwca klasy pierwsze były na wycieczce „Pętlą Beskidzką”. Było dużo atrakcji, świetne pamiątki i zakupy, dopisały humory i pogoda. Co widać na zdjęciach...

U. Kusa

Skakać może każdy!

Skakać może każdy - mały i duży, młody i stary. Gdzie? W Parku Trampolin Gojump w Bielsku - Białej, co sprawdziła 23 maja uradowana klasa V c ze swoimi, równie uradowanymi zabawą, opiekunkami. To tutaj można bezkarnie się (oczywiście z uszanowaniem regulaminu) popychać, spychać i przepychać, przeskakiwać, podskakiwać, zeskakiwać i wskakiwać albo tylko podskakiwać (w pewnym wieku). W dodatku można oglądać akrobacje gibkiego instruktora, którego liczne kontuzje pozostają dobrym ostrzeżeniem dla zuchwalców trampolinowego szaleństwa. Nie pozostaje nic innego jak zachęcić wszystkich do skocznego treningu.

Aleksandra Stasica

Wycieczka do Sandomierza, Kazimierza i do Puław

20 maja był bardzo wyczekiwanym przez nas dniem, nawet zbiórka o 5:20 nie była dla nas problemem. 5 godzinna podróż autokarem minęła nam bardzo szybko. Przed 12:00 dotarliśmy do Ujazdu, gdzie zwiedziliśmy ruiny zamku Krzyżtopór z XVII wieku. Około 14:00 mogliśmy zacząć zwiedzanie Sandomierza. Pół godziny później bardzo miła pani przewodnik opowiedziała nam historię Sandomierza oraz jego mieszkańców sprzed lat. Ruszyliśmy zwiedzać rynek a następnie udaliśmy się do podziemi miasta. Program naszej wycieczki zawierał również kilka kościołów, które odwiedziliśmy. Dzień zakończyliśmy przyjazdem do Kazimierza Dolnego, gdzie spędziliśmy dwie najbliższe noce.

Drugi dzień był poświęcony zwiedzaniu Kazimierza. Zaczęliśmy od spotkania z panią przewodnik, która zaprowadziła nas na górę Trzech Krzyży. Było mgliście, lecz nie przeszkadzało nam to w oglądaniu pięknych widoków! Kaplice, kościoły oraz Rynek pokazały nam jak wyglądała architektura kilkadziesiąt lat temu. Kiedy nadszedł czas na rejs statkiem po Wiśle pogoda przestała nam sprzyjać. Zaczął padać deszcz... nie zniechęcił nas on jednak do oglądania widoków po obu stronach rzeki. Z pokładu udało nam się dostrzec zamek w Janowcu, który był powiązany z Krzyżtoporem. Późnym popołudniem dotarliśmy do schroniska młodzieżowego ,,Pod Wianuszkami" (miejsce naszego noclegu).

Trzeciego dnia niestety pogoda przestała nas rozpieszczać. Deszcz, deszcz i jeszcze raz deszcz.... Podczas pobytu w Puławach udało nam się zobaczyć: Pałac Czartoryskich wraz z parkiem, Świątynię Sybilli i Dom Gotycki. Ostatnią atrakcją tego dnia było jedyne w Europie Muzeum Nietypowych Rowerów. Podróż do domu umiliła nam wizyta w McDonaldzie. Co prawda podczas zamawiania pojawiło się wiele problemów, ale ostatecznie nikt nie był głodny. Wróciliśmy około 22:00.

Pamiętajcie, nigdy nie przejeżdżajcie obojętnie obok Sandomierza oraz Kazimierza. Wycieczka w 100% udana!

Uczennice klas 7a i 7b Zofia Pieczarka i Anna Pawlus

Niezapomniane wrażenia

Uczniowie klas IIa i IIb wybrali się na wycieczkę do Kopalni Soli w Wieliczce oraz Ogrodu Zoologicznego w Krakowie.

Pierwszym punktem wyprawy była kopalnia soli. Trzeba było pokonać prawie 800 schodów na głębokość 135 metrów, aby ujrzeć wykute w soli piękne komory, podziemne jeziora, niesamowite ciesielskie konstrukcje i zachwycające swoją wielkością solne rzeźby. Uczniowie pokonali prawie 3 kilometry podziemnych korytarzy. Podczas wędrówki uważnie słuchali pani przewodnik, która opowiadała o historii i tajemnicach kopalni.

Następnym punktem był Ogród Zoologiczny w Krakowie. To niewielkie zoo, które eksponuje ponad 1400 zwierząt, dużych i małych przedstawicieli 270 gatunków. Zoo jest pięknie utrzymane. Oprócz ciekawych okazów fauny uczniowie podziwiali wspaniale kwitnące magnolie, azalie, różaneczniki i bzy.

Wszystkim uczestnikom na pewno na długo pozostaną w pamięci pozytywne emocje towarzyszące tej eskapadzie.

Renata Czech

A co o wycieczce sądzi jeden z uczestników?

Wycieczka do kopalni soli w Wieliczce i krakowskiego ZOO

W dniu 17 maja nasza klasa pojechała na całodniową wycieczkę, której celem była Kopalnia Soli w Wieliczce i ZOO w Krakowie. Po pewnym czasie autobus dojechał pod kopalnię soli. Przy wejściu każdy z nas otrzymał komunikator i słuchawki. Zeszliśmy 150 schodów w dół, czyli na 1-wsze piętro, a kopalnia liczy 385 schodów i 9 pięter.

Była tam: ściana soli do lizania, stalaktyty zwane kalafiorami, różne efekty specjalne, rzeźby: Józefa Piłsudskiego, Matki Boskiej Częstochowskiej, małego i dużego solizaura, ludzi którzy kiedyś tutaj żyli, króla Kazimierza Wielkiego, Świętej Kingi oraz Mikołaja Kopernika. Była tam również komnata krasnoludków - wszystko tam było z soli. Po zakończeniu zwiedzania pan przewodnik powiedział że można wziąć słuchawki do domu! Ale komunikatorów nie.

Później pojechaliśmy do ZOO krakowskiego gdzie zobaczyłem: papugi Ary, bażanty, kuropatwy, kukabury, flamingi, szopy pracze, pawie, pelikany, bociany, wydry, oceloty, jeżozwierze, borsuki, zebry, wilki, strusie, żyrafy, wielbłądy, szympansy, pawiany, małpy, tygrysy, lamparty, fenki, antylopy, krokodyle, różne jaszczurki, rybki, węże, słonie i żółwie. Były tam też rzeźby zwierząt. Potem wróciliśmy do Węgierskiej Górki, gdzie odebrali nas rodzice. To była wspaniała wycieczka i niezapomniana przygoda! Wojciech Czaja Kl. II b

Klasowa wycieczka VIa i VI b na Wyżynę Krakowsko - Częstochowską -7-8 maja 2019r.

Pierwszy dzień spędziliśmy w Ojcowskim Parku Narodowym. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Muzeum Przyrodniczego Ojcowskiego PN. Dowiedzieliśmy się dużo o powstaniu Doliny Prądnika i przyrodzie OPN, a wszystko z narracją Krystyny Czubówny. Potem wyruszyliśmy czarnym szlakiem do Jaskini Łokietka, gdzie oglądaliśmy ciekawe nacieki wapienne. Dalszą wędrówkę Doliną Prądnika urozmaicały ciekawe skały wapienne takie jak Brama Krakowska, Igła Deotymy, Skały Panieńskie i Skały Kawalerskie. Po drodze zatrzymaliśmy się przy Źródle Miłości. Nareszcie chwila odpoczynku i dalej wędrujemy do ruin Zamku Kazimierzowskiego w Ojcowie i do autokaru. Kolejny punkt programu to Zamek w Pieskowej Skale i Maczuga Herkulesa, która naprawdę robi wrażenie. Kilka zdjęć i po drodze do zajazdu jeszcze Pustynia Błędowska. Skoki do ogromnej piaskownicy, czyszczenie butów przed autokarem i najprzyjemniejsza część wycieczki zakwaterowanie i obiad w Zajeździe Jurajskim , gdzie się świetnie bawiliśmy. Drugi dzień poświęciliśmy na zwiedzanie największego na Jurze zamku w Podzamczu, który okazał się naprawdę rozległy. Wędrując po nim podziwialiśmy skały wapienne w tym najbardziej charakterystyczną Wielbłąda. Około południa zwiedzaliśmy Muzeum Dawnych Rzemiosł w Żarkach było ciekawie ,ale najważniejsze, że mogliśmy dotykać wszystkich maszyn i urządzeń tam zgromadzonych. Prawie każdy wykonał kilka obrotów żarnami mieląc mąkę. Na zakończenie Złoty Potok i zwiedzanie Dworku Zygmunta Krasińskiego, to był raczej najsłabszy punkt programu i powrót do domu. Wycieczkę uznaliśmy za udaną i chętnie byśmy tam wrócili.

Więcej artykułów…