Wycieczki... spotkania...

Kraków – wycieczka trzecioklasistów

5 czerwca klasa IIIa wyruszyła na wycieczkę do Krakowa. Pierwszym etapem wycieczki był Teatr Groteska, gdzie obejrzeliśmy spektakl pt. „Calineczka”. Po przedstawieniu w Sali Kopułowej odbyły się warsztaty teatralne, które poprowadził dla nas aktor – Pan Kuba Popławski. Na pamiątkę pobytu w teatrze każdy z nas otrzymał książeczkę pt. „Calineczka” z podpisami artystów występujących w przedstawieniu.

Następnie udaliśmy się na zwiedzanie Krakowa. Na Rynku Głównym podziwialiśmy widokową Wieżę Ratuszową, Sukiennice, Bazylikę Mariacką, stare kamieniczki i oczywiście pomnik „Adasia”. Wszystkim choć na chwilę udzieliła się niezwykła atmosfera tego tłocznego miejsca , pełnego kwiatów i gołębi. W trakcie spaceru ulicą Grodzką odwiedziliśmy również ulubioną restaurację wszystkich dzieci, czyli McDonald’s, gdzie zaspokoiliśmy swoje apetyty. Idąc dalej ulicą Grodzką dotarliśmy na Wzgórze Wawelskie. Tutaj wielką atrakcją okazała się Smocza Jama. Niektórzy ze strachem w oczach zeszli do miejsca, gdzie niegdyś mieszkał groźny smok. Pod Wawelem zakończyliśmy też wędrówkę po starym Krakowie. Nie obyło się również bez zakupu pamiątek. Największą popularnością cieszyły się oczywiście pawie pióra i smoki.

Serdeczne podziękowania kierujemy do Pani Sabiny Tomiczek i Pani Agnieszki Sokół za zorganizowanie wycieczki oraz ufundowanie pamiątkowych książeczek.

Uczniowie klasy IIIa z wychowawcą

WIEMY JUŻ SKĄD WZIĘŁA SIĘ NAZWA WISŁA

Całodniowa wycieczka autokarowa klas pierwszych rozpoczęła się 7 czerwca zbiórką przy szkole .Wyruszyliśmy planowo o godzinie 8.20 w kierunku Istebnej, gdzie zwiedziliśmy chatę Kawuloka. Przewodnik przeniósł nas swoją barwną opowieścią w dawne czasy życia na wsi.

Drugi punkt naszej podróży to Wisła. Wszystkim bardzo smakowało śniadanie na świeżym powietrzu w otoczeniu pięknych gór. Rynek w Wiśle jest piękny, a z muszli koncertowej rozbrzmiewały żołnierskie pieśni.

Z przystanku w centrum miasta Ciuchcia Martusia zabrała nas w niezapomnianą i długą podróż po Wiśle. W drodze zobaczyliśmy: Zamek Myśliwski Habsburgów ,skocznie narciarską w Wiśle Malince, małą zaporę na rzece Wiśle, wylęgarnię pstrąga potokowego, Zamek Rezydencję Prezydenta RP, lądowisko dla helikopterów ,dużą zaporę na rzece, wiadukt w Łabajowie. Usłyszeliśmy historię powstania nazwy miasta Wisła. Był czas na zakup pamiątek lody i udane zdjęcia. Ale to nie koniec naszej wycieczki. W dalszą podróż udaliśmy się do Ustronia. Leśny Park Niespodzianek był dla nas nietypowym ogrodem zoologicznym, gdzie oprócz oglądania ciekawych zwierząt można było je dotykać, karmić i przebywać z nimi bez ograniczeń. Oglądaliśmy pokazy lotów ptaków drapieżnych- pokaz nas zachwycił. Bardzo ciekawym miejscem dla nas było Muzeum Myślistwa i Łowiectwa. Na dzieci oprócz placu zabaw czekała aleja bajkowa. Uśmiechnięci, zadowoleni wróciliśmy do Węgierskiej Górki. Już marzy nam się następna wycieczka w klasie drugiej.

B.Gawlińska R. Czech

Trzy razy Wrocław

Bieżący rok szkolny obfitował w wycieczki. Klasy piąte, szóste i siódme (oczywiście każdy poziom w innym czasie) wybrały się do Wrocławia. Klasy siódme rajd wrocławski rozpoczęły (informują o tym ostatnie, bo jakoś w nawale pracy czasu brakuje).

Wycieczka rozpoczęła się 7. maja. Punkt 6:00 mieliśmy się zjawić na zajezdni PKS (środek nocy!!!), jednak mimo wszystko, pełni energii wsiedliśmy do autobusu i wyruszyliśmy w drogę. Jazda trwała kilka godzin, ale wcale nam to nie przeszkadzało, bo wolny czas w autokarze wykorzystaliśmy na rozmowy i zabawy.

Pierwszym punktem naszej wycieczki było ZOO - wysiedliśmy z autobusu i skierowaliśmy się w kierunku kas. Mimo upału, zaopatrzeni w okulary przeciwsłoneczne i czapki z daszkiem, udaliśmy się podziwiać zwierzęta. Afrykanarium „wbiło nas w ziemię” - ogrom gatunków zwierząt, ale też niesamowity tunel ze szkła, którym przechodziło się pod wodą, dlatego z każdej strony mogliśmy podziwiać różne ryby. Wiele osób zatrzymywało się przy ogromnej szybie i wyczekiwało aż przepłynie koło niej żółw, który na większości zrobił wielkie wrażenie. Później ruszyliśmy na dalsze oglądanie zwierząt, między innymi przechodziliśmy koło niedźwiedzi, lwów oraz zajrzeliśmy do terrarium i małpiarni. Pod koniec trasy po ZOO odwiedziliśmy foki, zatrzymaliśmy się na krótki posiłek i ruszyliśmy w dalszą podróż.

Kolejny punktem zwiedzania była Panorama Racławicka, jednak do wejścia było trochę czasu. Żeby go „nie marnować” udaliśmy się na spacer. Przechodziliśmy między innymi przez most, na którym było strasznie dużo kłódek - oj wiele z nas chciałby przypiąć na barierkach swoją. Panorama Racławicka jest niesamowitym miejscem. Najpierw udaliśmy się do Małej Rotundy, gdzie wysłuchaliśmy krótkiej historii Wrocławia (wielu siedząc, bo upał nas wykończył). Kiedy prezentacja w Małej Rotundzie dobiegła końca, ruszyliśmy w kierunku właściwym, to znaczy, by obejrzeć obraz. Wielka sprawa! Tyle detali, szczegółów, ogrom pracy malarskiej i dokładne omówienie dzieła, którego mogliśmy wysłuchać.

A potem już hostel, pyszna kolacja i wieczorny spacer po rynku. Nie mogliśmy się nadziwić, że wieczorem może być tak ciepło! Wrocław ma specyficzny mikroklimat! Nie do końca podobało nam się to, że spaliśmy na różnych piętrach, bo jakoś nie mogliśmy porozrabiać, za to spaliśmy wszyscy tak, że panie rano miały bardzo zadowolone miny.

Drugi dzień zaczęliśmy od podziwiania panoramy Wrocławia ze Sky Tower. Widok robił wrażenie, wysokość również. Niektórzy w ogóle nie zbliżali się do okien! Potem ruszyliśmy w trasę po Wrocławiu, tu też „zaliczyliśmy” punkt widokowy, czyli Mostek Pokutnic - niesamowite miejsce. Zabytki, rynek, kościoły, spotkanie z tajemniczą panią w cerkwi, zakamarki miasta, mosty i świetny przewodnik - to dopełnienie wycieczki. Nie byliśmy w Brzegu, bo zostaliśmy dłużej we Wrocławiu, który nas tak urzekł, że niektórzy na pewno jeszcze tu wrócą. Ech…szkoda, że to już za nami…

Patrycja Bukowczan

Wrocław – wycieczka szóstoklasistów

Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy wczesnym wstawaniem, mieliśmy wyjazd z PKS z Węgierskiej Górki. Podróż przeminęła nam bardzo szybko i zabawnie graliśmy w gry i słuchaliśmy muzyki.

Jechaliśmy około czterech i pół godziny, aż dotarliśmy na pierwszą atrakcje dnia było nią Sky Tower.

W wyznaczonym przez nauczycieli czasie zebraliśmy się i przeszliśmy do korytarza , w którym znajdowała się winda prowadząca na 49 piętro Sky Tower. Wszyscy robiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia, bardzo miło wspominamy to miejsce.

Później wsiedliśmy do autobusu i przejechaliśmy do ZOO , w którym mieliśmy okazję zobaczyć wiele zwierząt. Następnie przeszliśmy do dużego budynku o nietypowym kształcie, w którym znajdowało się Afrykarium oraz strefa dżungli. Przechodziliśmy też podwodnym tunelem, efekt naprawdę robił wrażenie..

Później przejechaliśmy do centrum Wrocławia i zwiedzaliśmy go, odwiedziliśmy różne kościoły i kaplice, Po zakończeniu zwiedzania panoramy przejechaliśmy na nocleg do Wambierzyc, jechało się tam dwie godziny. Następnie weszliśmy do DOMU PIELGRZYMA IM.ŚW. RODZINY, i zjedliśmy pysznią kolację. Każdy znalazł coś dla siebie, gdy już zjedliśmy wróciliśmy do autobusu po swoje bagaże i zostaliśmy przydzieleni do pokoi. Mieliśmy czas na rozpakowanie się i poznanie nowego miejsca. Następnie poszliśmy do sklepu , następnie do sanktuarium w Wambierzycach i odmówiliśmy tam krótka modlitwę. Niestety nie mogliśmy go zwiedzić , ponieważ było już za późno. Potem wróciliśmy do domu pielgrzyma i poszliśmy spać, z niecierpliwością oczekując na drugi dzień pełny nowych atrakcji.

Drugi dzień-Błędne Skały

Spotkaliśmy się z Panem przewodnikiem i wyruszyliśmy w Błędne Skały. Każdy z uwagą słuchał historii tego miejsca. Piękne skały zachwycały swoim urokiem wszystkich turystów nie tylko nas. Wyznaczona ścieżka prowadziła przez bagna, kamienie, mokradła i trawy. Każdy zapewne przywiózł ze sobą wiele wspomnień z tego miejsca oraz cudownych zdjęć!

Po drodze zatrzymaliśmy się w Kudowie Zdroju gdzie zobaczyliśmy wiele uzdrowisk oraz mogliśmy skosztować wysoko zmineralizowanej wody ze źródła Stanisława Moniuszki. Potem udaliśmy się do Czermnej gdzie zwiedzaliśmy Kaplice Czaszek. Każdy wyczekiwał tego momentu, zwiedzaliśmy kopalnie Złota w Złotym Stoku. Korytarz śmierci który był przed nami do pokonania mroził krew z żyłach. Ciemno, straszna głośna muzyka, ktoś przebrany za ducha. BYŁO NAJLEPIEJ. Wyszliśmy z kopalni ale to nie był koniec, zobaczyliśmy jeszcze wodospad i do wyjścia pojechaliśmy kolejką.

Po wyjściu z Kopalni Złota zjedliśmy obiad w pobliskiej restauracji. Jeszcze czas na pamiątki i musieliśmy pożegnać się z Złotym Stokiem

Weszliśmy do autokaru pełni radości ale i smutku że wycieczka dobiegła końca. Myślimy, że w przyszłym roku uda nam się powtórzyć to jeszcze raz.

Aneta Hyla i Julia Gaweł 6a

„Odkrywamy Solilandię”

18 maja uczniowie klas drugich odbyli pełną tajemnic wycieczkę do bajkowej Solilandii w Kopalni Soli „Wieliczka”. W tej pięknej podziemnej krainie nikt się nie nudził. Uczniowie wędrowali korytarzami, tunelami, odkrywali sekrety „Krainy Bajek”. Mali odkrywcy bawili się w towarzystwie wesołego Soliludka, odpowiadali na pytania, rozwiązywali ciekawe zagadki i quizy. Spotkali również Skarbnika – dobrego ducha kopalni. Zabawy na szlaku dały dzieciom mnóstwo radości, rozwijały ich wyobraźnię, a przede wszystkim poszerzyły wiedzę o dziejach Kopalni. Na koniec bajkowej przygody wszystkie dzieci od samego Skarbnika otrzymały upominki: zapinki z bajkowymi postaciami, solizaki, dyplomy, zakładki do książek. Po solnych przygodach był czas na pamiątki, a w drodze powrotnej nie mogło zabraknąć McDonalds`a.

Izabela Sobel