Wycieczki... spotkania...

Ferie w Krakowie - wycieczka

W pierwszym tygodniu ferii 1 lutego w czwartek uczniowie klas VI i VII szkoły podstawowej i gimnazjum w Węgierskiej Górce wyjechali na wycieczkę do Krakowa zorganizowaną przez opiekuna Samorządu Uczniowskiego i SKKT p. Bożena Majdak.

Wycieczka była tematyczna – związana z okresem MŁODEJ POLSKI i SECESJI. Najpierw odwiedziliśmy GALERIĘ MALARSTWA POLSKIEGO w Sukiennicach, gdzie uczestnicy brali udział w lekcji pt. „Interpretacja dzieł sztuk”, która była pogłębieniem wiedzy na temat sztuki i kultury na przełomie XIX I XX wieku. Następnie udaliśmy się na ulicę Krupniczą do DOMU JÓZEFA MEHOFFERA. Tam uczestniczyliśmy w warsztatach pt. „OBLICZA POLSKIEJ SECESJI”, gdzie słowa klucze to: Stanisław Wyspiański, Józef Mehoffer, Młoda Polska, ornamentyka - motywy roślinne asymetria, itp.

Po uczcie duchowej przyszedł czas na wytchnienie. Powróciliśmy na rynek, by stamtąd udać się ulicą Floriańską na posiłek do MC Donald i KFC oraz zakupić drobne pamiątki.

Zadowolenie i uśmiech na twarzach – tak można określić nasz wyjazd, który z pewnością pozostanie w pamięci.

Podziękowania dla pani Kasi Mazurek, p. Renaty Bieś oraz p. Bożeny Hazuki za opiekę na wycieczce.

Organizator p. Bożena Majdak

Kulig klasy IIb

W pierwszym tygodniu ferii zimowych mogliśmy tylko pomarzyć o śniegu, o zabawach i sportach zimowych. Być może zaczynaliśmy się już nawet trochę nudzić. Pogoda jednak ciągle nas zaskakuje i prawdziwa zima przyszła do nas na początku drugiego tygodnia. A my czekaliśmy na nią z utęsknieniem, bo w planach mieliśmy kulig klasowy .

We wtorek wszyscy zebraliśmy się w Żabnicy na Skałce, z dobrymi humorami i ekwipunkiem. Lekki mróz, słońce, konie, sanie, kiełbaski pieczone na ognisku i zabawy na śniegu to była prawdziwa frajda. I może trochę zmarzliśmy, ale jakże byliśmy szczęśliwi !

A jak było na kuligu - najlepiej pokażą zdjęcia. Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji!

Lucyna Kurtyka

Nocowanka 4a

W bardzo mroźną noc z 1 na 2 grudnia uczniowie kl. IV a wraz z wychowawczynią oraz p. Renatą Krzuś zorganizowali w obiekcie szkolnym tzw. nocowankę. Z sali lekcyjnej wyniesiono krzesła i ławki a wniesiono materace, mnóstwo dobrego humoru i pozytywną energię. Podczas nocowanki mieliśmy zamiar oglądać tylko komedie i świąteczne filmy aż tu niespodzianka. Do szkoły przybył św. Mikołaj którego szczerze mówiąc klasa się nie bardzo spodziewała ....... Za Mikołajem weszły dwa piękne aniołki i o zgrozo diabeł. Kwestia ewentualnych prezentów znów stanęła pod znakiem zapytania? Jednak wszystko dobrze się skończyło. Wszyscy uczniowie dostali piękne prezenty, panie również. Diabeł przy paru uczniach robił pewne problemy ale w konsekwencji stwierdził, że gdyby kl. IV a prezentów nie dostała to chyba na świecie nie mógłby ich dostać już nikt. Po dużych emocjach związanych z wizytą św. Mikołaja, uczniowie udali się na kolację przy świecach a potem na "nocny spoczynek". W sobotę rano swoje pociechy odebrali stęsknieni rodzice.

mgr Anna Kąkol

WYCIECZKA ENERGYLANDIA SOBOTA 28.10.2017 r.

Zaletą wycieczek jest możliwość poznania świata i zdobywania wiedzy, ale również są one doskonałą rozrywką i okazją do spędzenia wolnego czasu wspólnie z rówieśnikami. Taką możliwość mieli uczniowie Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Węgierskiej Górce, którzy w sobotę 28 października udali się na wycieczkę do Rodzinnego Parku Rozrywki ENERGYLANDIA w Zatorze zorganizowaną przez opiekuna SKKT p. Bożenę Majdak.

Uczestnicy wyprawy korzystali z różnych atrakcji dostępnych na terenie parku: karuzeli, torów wodnych, samochodzików, kolejki górskiej, autodromów , zjeżdżalni. Starsi uczniowie oddawali się karuzelowym szaleństwom przede wszystkim w strefie ekstremalnej. Z pewnością nie zapomną podróży pędzącym z zawrotną prędkością Roller - Coasterem albo zabawy na wieży swobodnego spadania z wysokości 40 metrów, ale tylko nieliczni śmiałkowie odważyli się zasiąść w Space Boosterze – Armagedonie . Były krzyki radości, ale również często przerażenia. Korzystali ze wszystkich urządzeń i atrakcji do woli i bez limitu.

Wszyscy brali również udział w krótkich widowiskach w Teatrze Egipskim oraz w projekcjach filmów w kinie Cinema 7D. Wyjazd ten dostarczył dzieciom niesamowitych wrażeń i był dużą dawką emocji gdyż w tym dniu panowała niesamowita atmosfera Halloween w prawdziwie upiornym klimacie. Co krok nasi uczniowie napotykali spacerujące wampiry, zombie i czarownice. Wszędzie dekoracje i scenografie z dreszczykiem, całe mnóstwo dyni z wyszczerbionymi zębami, demony, duchy, nietoperze i czarne koty. Była to super przygoda, wspaniała zabawa, mnóstwo niesamowitych przeżyć, ekstremalna rozrywka, zadowolenie i uśmiech na twarzach – tak można określić nasz wyjazd, który na długo pozostanie w pamięci.

Podziękowania dla pani Kasi Mazurek oraz pani Bożeny Hazuki za opiekę na wycieczce.

Opiekun Szkolnego Koła Krajoznawczo-Turystycznego mgr Bożena Majdak

VIa na ognisku

12 czerwca VIa znowu miała „labę” od szkoły. W ciepłe przedpołudnie wybraliśmy się pieszo w stronę Przybędzy. Po czterdziestominutowym marszu dotarliśmy do miejscowości, która była naszym celem. Zaczęliśmy się wspinać na Matyskę, zwaną również Beskidzką Golgotą. Mijaliśmy stacje Drogi Krzyżowej, ciekawie zinterpretowane przez Czesława Dźwigaja. Na nas największe wrażenie wywarła śmierć przybijająca do krzyża Pana Jezusa. Na szczycie Matyski stoi duży krzyż, pod którym złożone były różańce. Roztaczał się stamtąd cudowny widok na Jezioro Żywieckie, okoliczne miejscowości i przede wszystkim góry. Niestety, nie mogliśmy pobyć na szczycie zbyt długo, bo wiatr tak się nam dał we znaki, że schodziliśmy do Przybędzy prawie biegnąc.

Kolejnym przystankiem na naszej trasie była bacówka, w której gospodarzą rodzice naszej koleżanki z klasy, Aliny. Tam poczęstowano nas ciastem, serami oraz kiełbaską, którą piekliśmy na ogniu. Było super! Mogliśmy szaleć z piłkami, krzyczeć, biegać, czyli robiliśmy to, czego w szkole raczej nie wypada nam robić. Widzieliśmy też pasterza schodzącego z owcami z gór, niektórym z nas aż dech zaparło w piersiach, można było pogłaskać milutką owieczkę!

Na koniec rodzice Aliny przygotowali nam jeszcze jedną atrakcję. Podjechał wóz zaprzężony w konie, którym wybraliśmy się na przejażdżkę po okolicy. Śpiewom i śmiechom nie było końca.

Jednak wszystko, co dobre, szybko się kończy. Zmęczeni, niektórzy zbyt bardzo opaleni, eleganckim busem wróciliśmy do Węgierskiej Górki.

Nasi rodzice są na medal. Bardzo dziękujemy rodzicom Aliny - Państwu Krystynie i Grzegorzowi Chmielom, za ugoszczenie nas i przecudowną atmosferę, dziękujemy Pani Elżbiecie Dziedzic za ciasto i dopięcie wszystkiego „na ostatni guzik” , dziękujemy Panu Jakubowi Sikorze, ten bus będzie nam się śnił po nocach, dziękujemy naszym wszystkim Rodzicom:)