Wycieczki... spotkania...

Dbamy o środowisko – zbieramy makulaturę!

Jak co roku przed świętami wielkanocnymi zorganizowaliśmy w szkole zbiórkę makulatury. Podsumowanie akcji nastąpiło podczas apelu szkolnego, na którym zostały wręczone nagrody najaktywniejszym uczniom. Dla naszych rekordzistów – dostarczyli ponad pół tony papieru każde(!) - Wiktorii i Antka były klocki i blejtramy. Inni otrzymali książki i - po raz pierwszy - zaproszenia na wycieczkę do Studia Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej.

A to już fotorelacja z wyprawy do krainy Reksia, Bolka i Lolka.

Wycieczka edukacyjna do Bielska-Białej klasy 5a i 5b

We wtorek 11 kwietnia 2017 roku uczniowie klas piątych wyjechali na wycieczkę edukacyjną do Bielska-Białej, aby zwiedzić Zamek Sułkowskich i Teatr Lalek ,,Banialuka”.

W zamku wędrując po ekspozycji bielskiego Muzeum uczniowie poznawali historię Zamku Sułkowskich, podziwiali komnaty, salony oraz galerie obrazów. Przewodnik ciekawie opowiadał o historii zamku, którym władali przedstawiciele szlacheckich rodzin. Jest on najstarszą i największą zabytkową budowlą Bielska-Białej wzniesioną w XIV wieku przez księcia cieszyńskiego. Był on siedzibą Piastów cieszyńskich.

Zwiedzaliśmy zbrojownie, która szczególnie podobała się chłopcom. Bardzo ciekawe były też wykopaliska archeologiczne oraz makiety zamku bielskiego, które przedstawiały zmiany architektoniczne od średniowiecza do chwili obecnej.

Następnie uczniowie uczestniczyli w warsztacie muzealnym, opartym o ekspozycję historyczną tego Zamku i po wysłuchaniu krótkiej prelekcji, na podsumowanie wszystkie dzieci z dużym zaangażowaniem zajęły się projektowaniem zamków według własnej wyobraźni. Z kolorowych papierów wycinaliśmy elementy budowli i przyklejaliśmy je na tło, by każdy z nas stworzył swój niepowtarzalny zamek.

Zajęcia te pozwoliły nam na zapoznanie się z dziejami i architekturą zamku bielskiego oraz zachęciły do samodzielnej pracy z wyobraźnią. Na pamiątkę pobytu zabraliśmy swoje prace do domu.

Po zwiedzaniu zamku i lekcji edukacyjnej przeszliśmy do Teatru Lalek ,,Banialuka”, gdzie obejrzeliśmy inscenizację na motywach powieści ,,Król Maciuś Pierwszy” - Janusza Korczaka. Spektakl ten nawiązywał do rozważania na temat władzy i utraconego dzieciństwa. Kiedy Król Maciuś po śmierci rodziców został królem, szybko przychodzi mu zmierzyć się z wyzwaniami, jakie niesie ze sobą konieczność sprawowania władzy. Król Maciuś czuł się samotny, a jego dziecięca postawa nie jest w stanie unieść korony. Pozostawiony sam z ciężarem odpowiedzialności ucieka w świat marzeń, gdzie podróżuje po kosmosie, a nawet zaprzyjaźnia się z ludożercami. Wciąż zadaje sobie pytanie: ,,Kim jestem?”, ,,Czy jestem już królem?”, ,,Czy jestem jeszcze dzieckiem?”.

Spektakl ten był trudny do odbioru. Główną rolę odgrywała tu mimika i ruch sceniczny. W większości scen bohaterowie nie rozmawiali.

Po obejrzeniu spektaklu poszliśmy za kulisy i zwiedzaliśmy teatr od środka. Oglądaliśmy lalki – kukiełki, marionetki, jawajki, pacynki. Mogliśmy na scenie wcielić się w rolę aktorów i przedstawić scenki, bawiąc się lalkami i poruszając nimi. Zwiedzaliśmy też pomieszczenia do których na co dzień mogą wchodzić tylko pracownicy teatru i aktorzy. Były to pracownie krawieckie, rzeźbiarskie, w których powstają stroje aktorów, maski, i różnego rodzaju lalki np. rzeźbione z drewna, lub szyte przez panie krawcowe. Oglądaliśmy też garderobę, w której przygotowują się do występu aktorzy.

Wycieczka była bardzo udana, miło i edukacyjnie spędziliśmy na niej czas. Wszyscy zadowoleni i pełni nowych wrażeń szczęśliwie wróciliśmy do domu.

Paulina Bieś kl. 5b

MAMY CO WSPOMINAĆ!

Kiedy tuż po przyjeździe z zielonej szkoły usłyszałam od rodziców dzieci: ,,Ale Wam dobrze! Macie co wspominać!” pomyślałam, że mają rację.

Dlaczego? Bo nawet, jeśli podczas naszego pobytu w Świnoujściu, było czasem pochmurnie i wietrznie, to z pewnością był to udany wyjazd. Pełen radości, dobrej zabawy i integracji. Był to czas ogromnego zaciekawienia i uczenia się poprzez poznawanie. I była to również próba samodzielności.

Oczywiście przy sprzyjającej pogodzie najwięcej czasu spędzaliśmy na plaży. To był istny raj dla zbieraczy muszelek, budowniczych z piasku i tych grających w piłkę. A spacerując brzegiem morza dotarliśmy nawet do wiatraczka i każdy dotykał go na szczęście:)

Dla dzieci ważnym wydarzeniem była całodniowa wycieczka do Międzyzdrojów. Zwiedzaliśmy tam Muzeum Przyrodnicze Wolińskiego Parku Narodowego i Oceanarium. Spacerowaliśmy Aleją Gwiazd, aż w kierunku molo.

Innego dnia „zapakowaliśmy się” do jeżdżącej po Świnoujściu kolejki i zwiedziliśmy całe miasto, port, a nawet dotarliśmy do granicy polsko-niemieckiej.

Podczas dwugodzinnego rejsu statkiem po porcie (ujście rzeki Świny) i wodach Bałtyku zobaczyliśmy terminal promowy, latarnię morską oraz port wojenny. Dodatkowo poznaliśmy florę i faunę występującą na wyspach: Uznam, Wolin i Karsibór.

Tuż przed naszym wyjazdem do portu w Świnoujściu wpłynął największy na świecie żaglowiec KRUZENSZTERN i mieliśmy możliwość zwiedzenia tego pięknego statku.

Nasz pobyt nad morzem umilony był dodatkowymi atrakcjami, a były to: wyjścia do kina, na basen, na lody i gofry. I wśród tych wszystkich wspaniałości mieliśmy jeszcze czas na naukę i wieczorne czytanie książek.

A gdy już podsumowywaliśmy naszą wycieczkę, to miło było usłyszeć od dzieci, że było im tam dobrze. Wielu z nich chciałoby wrócić do Świnoujścia jeszcze raz!

LUCYNA KURTYKA

DZIĘKUJEMY RODZICOM: PANI JUSTYNIE EHRLICH ORAZ PAŃSTWU AGACIE I ROBERTOWI MACHAŁA ZA POMOC I OPIEKĘ NA ZIELONEJ SZKOLE. PANU ROBERTOWI DODATKOWO DZIĘKUJEMY ZA PIĘKNE ZDJĘCIA!

Pierwszy Dzień Wiosny

21 marca, czyli pierwszy dzień wiosny tego roku spędziliśmy radośnie i twórczo, bowiem nadszedł czas na realizację wycieczki ufundowanej dla całej klasy 5b przez Urząd Marszałkowski. Wycieczka była nagrodą za I miejsce w konkursie „Skrzynka Marzeń”, w którym uczennica tej klasy Natalia Wolny jako autorka pomysłu skrzynki wywalczyła laur.

Pojechaliśmy do Zabrza, aby zwiedzić Kopalnię „Guido”, jedną z wielu na Śląsku, ale dostępną dla zwiedzających. Zabytkowa Kopalnia "Guido" założona została w 1855 roku przez hrabiego Guido Henckel von Donnersmarcka i przyjęła nazwę od jego imienia. Guido to unikat na skalę światową, bowiem zachowane wyrobisko nie ma odpowiednika w innych ośrodkach muzealnych na świecie. Skansen tworzą korytarze na poziomach 170 i 320 metrów oraz zespół zabudowy powierzchniowej wraz z wyposażeniem technicznym. W kopalni można obejrzeć m.in. warstwową budowę geologiczną skał z objawami tektoniki. Zwiedzających oprowadza przewodnik. Nasi przewodnicy byli bardzo sympatyczni, a jako byli górnicy wiedzieli wszystko o tej ciężkiej pracy. Pokazali nam szyby i korytarze, dawne urobiska, dawny i współczesny sprzęt wydobywczy, pokłady węgla i skały. Największą frajdą był zjazd windą na dół do poziomu 320, następnie przejazd kolejką na dole kopalni i wyjazd do góry. Wyrobiska na poziomie 320 są utrzymane w stanie jak najbardziej zbliżonym do pierwotnego, kiedy to górnicy po raz ostatni zakończyli pracę i opuścili kopalnię. Część komór na tym poziomie jest już wykorzystana na działalność usługową i restauracyjną, odbywają się tu liczne koncerty, spotkania i przedstawienia teatralne.

Wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni z wycieczki, tym bardziej, że pogoda trafiła się wyśmienita, autokar komfortowy i bardzo miły szofer. Udało się nam również zaliczyć McDonalda w Katowicach. Jesteśmy bardzo szczęśliwi i zadowoleni z takiego „Dnia Wagarowicza”. Dziękujemy naszej koleżance, organizatorom i opiekunom za pięknie i przyjemnie spędzony czas.

Klasa 5b

Jak ferie to również aktywnie

Pod takim hasłem spędzaliśmy wolny czas, zażywając wodnych kąpieli i dając się porwać zimowym atrakcjom na stoku. 16 stycznia w Hotelu Zacisze grupa chętnych uczniów odpoczywała i relaksowała się na basenie, po półrocznym zmaganiu z nauką i książkami. Mimo, iż była to tylko godzina poświęcona wodnym szaleństwom, wszyscy wyszli z basenu zregenerowani i uśmiechnięci. 18 stycznia mieliśmy możliwość poszusować na stoku „Za Groniem” u SŁOWIK SKI.

Tutaj już mieliśmy dużo więcej czasu na doskonalenie zimowych pasji. 3 godziny jazdy były wystarczającym treningiem i poprawą umiejętności pod czujnym okiem instruktora. Uczniowie cieszyli się, że przekazane wskazówki, pomogą osiągnąć lepsze wyniki w zawodach o Mistrzostwo Szkoły Podstawowej w Węgierskiej Górce, które odbyły się w lutym.

Justyna Dyrlaga