Wycieczki... spotkania...

Trzy razy Wrocław

Bieżący rok szkolny obfitował w wycieczki. Klasy piąte, szóste i siódme (oczywiście każdy poziom w innym czasie) wybrały się do Wrocławia. Klasy siódme rajd wrocławski rozpoczęły (informują o tym ostatnie, bo jakoś w nawale pracy czasu brakuje).

Wycieczka rozpoczęła się 7. maja. Punkt 6:00 mieliśmy się zjawić na zajezdni PKS (środek nocy!!!), jednak mimo wszystko, pełni energii wsiedliśmy do autobusu i wyruszyliśmy w drogę. Jazda trwała kilka godzin, ale wcale nam to nie przeszkadzało, bo wolny czas w autokarze wykorzystaliśmy na rozmowy i zabawy.

Pierwszym punktem naszej wycieczki było ZOO - wysiedliśmy z autobusu i skierowaliśmy się w kierunku kas. Mimo upału, zaopatrzeni w okulary przeciwsłoneczne i czapki z daszkiem, udaliśmy się podziwiać zwierzęta. Afrykanarium „wbiło nas w ziemię” - ogrom gatunków zwierząt, ale też niesamowity tunel ze szkła, którym przechodziło się pod wodą, dlatego z każdej strony mogliśmy podziwiać różne ryby. Wiele osób zatrzymywało się przy ogromnej szybie i wyczekiwało aż przepłynie koło niej żółw, który na większości zrobił wielkie wrażenie. Później ruszyliśmy na dalsze oglądanie zwierząt, między innymi przechodziliśmy koło niedźwiedzi, lwów oraz zajrzeliśmy do terrarium i małpiarni. Pod koniec trasy po ZOO odwiedziliśmy foki, zatrzymaliśmy się na krótki posiłek i ruszyliśmy w dalszą podróż.

Kolejny punktem zwiedzania była Panorama Racławicka, jednak do wejścia było trochę czasu. Żeby go „nie marnować” udaliśmy się na spacer. Przechodziliśmy między innymi przez most, na którym było strasznie dużo kłódek - oj wiele z nas chciałby przypiąć na barierkach swoją. Panorama Racławicka jest niesamowitym miejscem. Najpierw udaliśmy się do Małej Rotundy, gdzie wysłuchaliśmy krótkiej historii Wrocławia (wielu siedząc, bo upał nas wykończył). Kiedy prezentacja w Małej Rotundzie dobiegła końca, ruszyliśmy w kierunku właściwym, to znaczy, by obejrzeć obraz. Wielka sprawa! Tyle detali, szczegółów, ogrom pracy malarskiej i dokładne omówienie dzieła, którego mogliśmy wysłuchać.

A potem już hostel, pyszna kolacja i wieczorny spacer po rynku. Nie mogliśmy się nadziwić, że wieczorem może być tak ciepło! Wrocław ma specyficzny mikroklimat! Nie do końca podobało nam się to, że spaliśmy na różnych piętrach, bo jakoś nie mogliśmy porozrabiać, za to spaliśmy wszyscy tak, że panie rano miały bardzo zadowolone miny.

Drugi dzień zaczęliśmy od podziwiania panoramy Wrocławia ze Sky Tower. Widok robił wrażenie, wysokość również. Niektórzy w ogóle nie zbliżali się do okien! Potem ruszyliśmy w trasę po Wrocławiu, tu też „zaliczyliśmy” punkt widokowy, czyli Mostek Pokutnic - niesamowite miejsce. Zabytki, rynek, kościoły, spotkanie z tajemniczą panią w cerkwi, zakamarki miasta, mosty i świetny przewodnik - to dopełnienie wycieczki. Nie byliśmy w Brzegu, bo zostaliśmy dłużej we Wrocławiu, który nas tak urzekł, że niektórzy na pewno jeszcze tu wrócą. Ech…szkoda, że to już za nami…

Patrycja Bukowczan

Wrocław – wycieczka szóstoklasistów

Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy wczesnym wstawaniem, mieliśmy wyjazd z PKS z Węgierskiej Górki. Podróż przeminęła nam bardzo szybko i zabawnie graliśmy w gry i słuchaliśmy muzyki.

Jechaliśmy około czterech i pół godziny, aż dotarliśmy na pierwszą atrakcje dnia było nią Sky Tower.

W wyznaczonym przez nauczycieli czasie zebraliśmy się i przeszliśmy do korytarza , w którym znajdowała się winda prowadząca na 49 piętro Sky Tower. Wszyscy robiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia, bardzo miło wspominamy to miejsce.

Później wsiedliśmy do autobusu i przejechaliśmy do ZOO , w którym mieliśmy okazję zobaczyć wiele zwierząt. Następnie przeszliśmy do dużego budynku o nietypowym kształcie, w którym znajdowało się Afrykarium oraz strefa dżungli. Przechodziliśmy też podwodnym tunelem, efekt naprawdę robił wrażenie..

Później przejechaliśmy do centrum Wrocławia i zwiedzaliśmy go, odwiedziliśmy różne kościoły i kaplice, Po zakończeniu zwiedzania panoramy przejechaliśmy na nocleg do Wambierzyc, jechało się tam dwie godziny. Następnie weszliśmy do DOMU PIELGRZYMA IM.ŚW. RODZINY, i zjedliśmy pysznią kolację. Każdy znalazł coś dla siebie, gdy już zjedliśmy wróciliśmy do autobusu po swoje bagaże i zostaliśmy przydzieleni do pokoi. Mieliśmy czas na rozpakowanie się i poznanie nowego miejsca. Następnie poszliśmy do sklepu , następnie do sanktuarium w Wambierzycach i odmówiliśmy tam krótka modlitwę. Niestety nie mogliśmy go zwiedzić , ponieważ było już za późno. Potem wróciliśmy do domu pielgrzyma i poszliśmy spać, z niecierpliwością oczekując na drugi dzień pełny nowych atrakcji.

Drugi dzień-Błędne Skały

Spotkaliśmy się z Panem przewodnikiem i wyruszyliśmy w Błędne Skały. Każdy z uwagą słuchał historii tego miejsca. Piękne skały zachwycały swoim urokiem wszystkich turystów nie tylko nas. Wyznaczona ścieżka prowadziła przez bagna, kamienie, mokradła i trawy. Każdy zapewne przywiózł ze sobą wiele wspomnień z tego miejsca oraz cudownych zdjęć!

Po drodze zatrzymaliśmy się w Kudowie Zdroju gdzie zobaczyliśmy wiele uzdrowisk oraz mogliśmy skosztować wysoko zmineralizowanej wody ze źródła Stanisława Moniuszki. Potem udaliśmy się do Czermnej gdzie zwiedzaliśmy Kaplice Czaszek. Każdy wyczekiwał tego momentu, zwiedzaliśmy kopalnie Złota w Złotym Stoku. Korytarz śmierci który był przed nami do pokonania mroził krew z żyłach. Ciemno, straszna głośna muzyka, ktoś przebrany za ducha. BYŁO NAJLEPIEJ. Wyszliśmy z kopalni ale to nie był koniec, zobaczyliśmy jeszcze wodospad i do wyjścia pojechaliśmy kolejką.

Po wyjściu z Kopalni Złota zjedliśmy obiad w pobliskiej restauracji. Jeszcze czas na pamiątki i musieliśmy pożegnać się z Złotym Stokiem

Weszliśmy do autokaru pełni radości ale i smutku że wycieczka dobiegła końca. Myślimy, że w przyszłym roku uda nam się powtórzyć to jeszcze raz.

Aneta Hyla i Julia Gaweł 6a

„Odkrywamy Solilandię”

18 maja uczniowie klas drugich odbyli pełną tajemnic wycieczkę do bajkowej Solilandii w Kopalni Soli „Wieliczka”. W tej pięknej podziemnej krainie nikt się nie nudził. Uczniowie wędrowali korytarzami, tunelami, odkrywali sekrety „Krainy Bajek”. Mali odkrywcy bawili się w towarzystwie wesołego Soliludka, odpowiadali na pytania, rozwiązywali ciekawe zagadki i quizy. Spotkali również Skarbnika – dobrego ducha kopalni. Zabawy na szlaku dały dzieciom mnóstwo radości, rozwijały ich wyobraźnię, a przede wszystkim poszerzyły wiedzę o dziejach Kopalni. Na koniec bajkowej przygody wszystkie dzieci od samego Skarbnika otrzymały upominki: zapinki z bajkowymi postaciami, solizaki, dyplomy, zakładki do książek. Po solnych przygodach był czas na pamiątki, a w drodze powrotnej nie mogło zabraknąć McDonalds`a.

Izabela Sobel

Pocztówka z Warszawy

W dniach 16,17 i 18 maja klasy 3 gimnazjum odwiedziły Warszawę. Zwiedzaliśmy między innymi: Muzeum Powstania Warszawskiego, Cmentarz na Powązkach, Stare Miasto, Centrum Nauki Kopernik, Pałac Królewski w Łazienkach i Stadion PGE Narodowy.

Kamila Pawlus

Oto krótka fotorelacja:

Klasy piąte we Wrocławiu

Nasza mała podróż po Wrocławiu zaczęła się od zwiedzania Hydropolis, gdzie było mnóstwo ciekawostek o wodzie. Wzdłuż budynku ciągnęła się wodna bariera układająca się w różne wzory. W środku znajdowały się interaktywne tablice, modele ryb, statków itp. Były plansze opisujące wszystko co związane z wodą. Nawet wrocławskie kanały i mosty.

Potem wybraliśmy się do Afrykarium. Mogliśmy tam podziwiać wiele zwierząt, których w Polsce nie spotkamy np. rekiny, tygrysy bengalskie czy pingwiny. Zaczęliśmy zwiedzanie od środka budynku, dzieląc się na grupy chodziliśmy i podziwialiśmy atrakcje, które na nas czekały.

W budynku były najrozmaitsze akwaria - duże i małe, a nawet takie ogromne, że powstawał tunel pod nimi. Chodzenie pod wodą robiło na nas wrażenie.

Potem oglądaliśmy zwierzęta na wybiegach na zewnątrz budynku.

Wszystko było bardzo ciekawe i szybko minął czas.

Kolejnym punktem programu była Panorama Racławicka. To dopiero był obraz! Miał ponad 120 m długości i kiedy na niego patrzyliśmy to wydawało się, że wszystko dzieje się naprawdę! A my jesteśmy w środku bitwy.

Potem pojechaliśmy do hotelu, żeby się rozpakować . Wieczorem byliśmy na Rynku Wrocławskim, chodząc i podziwiając miasto.

Wyspani ruszyliśmy na dalsze zwiedzanie miasta. Zaczęliśmy od Sky Tower. To bardzo, bardzo wysoki budynek, gdzie z wysokości 215 m jest niesamowity widok. Robiliśmy tam sobie zdjęcia i podziwialiśmy panoramę miasta.

Później z przewodnikiem poznawaliśmy miasto. Opowiadał nam o ciekawostkach i legendach związanych z Wrocławiem, oprowadzał po kościołach, i ciekawych budynkach. Weszliśmy nawet na mostek czarownic

Podczas zwiedzania szukaliśmy też krasnali, których we Wrocławiu jest całe mnóstwo .

Wycieczka była mega ciekawa! Polecamy wszystkim! Dziękujemy za opiekę!

Natalka, Marysia, Wiktoria, Zosia, Adaś i Kuba z 5a