Klasa 4a i Kodeks 2.0

Nasza klasa została postawiona przed trudnym zadaniem. Mieliśmy opracować podczas klasowej debaty kodeks określający zasady korzystania przez nas z komputera, Internetu, telefonu komórkowego i innych urządzeń tego typu w szkole.

Przygotowaliśmy się do debaty starannie. Najpierw pani zapoznała nas z nowym słownictwem. Szczególnie przypadł nam do gustu skrót TIK, do tej pory dla nas było to słowo i znaczyło tyle, co mrugnięcie okiem, a tu się okazało, że TIK to technologia i to do tego informacyjno – komunikacyjna. Później szczegółowo omówiliśmy zagadnienie netykiety. Po poznaniu jej zasad mogliśmy przedstawić przykłady jej nieprzestrzegania. Wreszcie pani powiedziała nam, co powinno się znaleźć w kodeksie i zadała nam zadanie. Każdy z nas musiał znaleźć przysłowia w „Księdze przysłów” lub w Internecie, mieliśmy też pamiętać, by podać adres strony, z której korzystaliśmy. Mieliśmy też odpowiedzieć na pytania zadane przez panią, a dotyczyły one wykorzystania komputera i telefonu podczas lekcji.

W końcu nadszedł dzień debaty. Najpierw przedstawialiśmy swoje propozycje swoim kolegom w ławkach, potem pracowaliśmy w czwórkach, by nareszcie każda grupa mogła przedstawić efekty swojej pracy całej klasie. Po burzliwych dyskusjach, przykładach, naradach, sporach wypracowaliśmy zarys kodeksu. Ale ulga!

Ale to nie koniec. Przyszedł czas na dobieranie z uzasadnieniem przysłów do poszczególnych punktów naszego kodeksu. Okazało się, że w klasie zaistniał spory zbiór przysłów i powiedzeń, bo solidnie wykonaliśmy zadanie domowe, a wykorzystać mogliśmy tylko osiem. Wspólnymi siłami i to zadanie wykonaliśmy.

Oto „Kodeks IVa”:

1. „Trafiła kosa na kamień” – uczymy komputerowych zasad naszych rodziców i dziadków, niech nie boją się Internetu.

2. „Na złodzieju czapka gore” – nie kradniemy z sieci programów, piosenek, książek, filmów, bo to czyjaś praca, za którą należy zapłacić.

3. „Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe” – w sieci stosujemy zasady netykiety, jeśli nie wiesz jak się zachować, zachowuj się dobrze.

4. „Ćwiczenie czyni mistrza” – odrabiamy zadania na platformach internetowych, tworzymy prezentacje multimedialne, ale nie kopiujemy wszystkiego, co się nam podoba, tylko to, co jest potrzebne. Pamiętamy o autorach materiałów!

5. „Gdy kota nie ma, myszy harcują” – telefony komórkowe podczas lekcji mamy wyłączone, korzystamy z nich, jeśli nauczyciel nam pozwoli.

6. „Czujemy się jak ryby w wodzie?” – zwracamy szczególną uwagę na to, kogo poznajemy w sieci, za monitorem może być ktoś inny, niż nam się wydaje.

7. „Lepszy rydz niż nic!” – robimy zdjęcia, nagrywamy filmy, ale tylko tym i o tych, którzy na to pozwolili, nie każdy lubi, by jego buzia krążyła w sieci.

8. „Nie kupuj kota w worku!” – z wychowawcą kontaktujemy się za pomocą poczty elektronicznej lub na platformie WSiP, ale pamiętamy o temacie listu oraz jego rozmiarach, nie każdy ma nieograniczony transfer!

Ostatnia część naszych zajęć, to tworzenie plakatu z naszym kodeksem. Tu puściliśmy wodze wyobraźni. Nożyce, kredki, kolorowy papier, farby, a nawet brokat poszły w ruch. Nasza sala zamieniła się w wielką pracownię plastyczną. Efekt jednak bardzo się nam spodobał. Mamy swój kodeks. Zadanie wykonane!!!

A tak pracowaliśmy: